
Sprzeciwiamy się. Występujemy przeciw przeżerającemu artworld szaleństwu i wynoszeniu na piedestały kolejnych, topornych bałwanów, przeciw manipulacji i fałszywym bogom. Jesteśmy znakiem sprzeciwu i kłopotliwym pytaniem, kornikiem chroboczącym w posągu bóstwa.
Czy wierni usłyszą ten chrobot? Czy przebije się przez bełkot kapłanów?
Jesteśmy nowym początkiem czy tylko gasnącym szeptem?