poniedziałek, 28 września 2009

Gorycz

Kongres Kultury Polskiej, gorzkie listy i żądania... By sztuka była niezależna, by grosz się na nią sypał i by uczciwie go dzielono... Bo wartości, umysły, misja... Czy naprawdę?
Myślę, że Artświat jest już bytem zbyt hermetycznym byśmy mogli masowo kształtować postawy i hartować serca. Czy zresztą ktoś tego oczekuje? Poza nami samymi?

4 komentarze:

  1. Sęk w tym, że jest i reszta świata, której A-Ś nie dostrzega. Dla niej A-Ś jest jedną z plansz, na których rozgrywa swoje partie. A artyści-pionki [wszystko jedno geniusze czy nie], myślą, że są pępkiem świata.

    OdpowiedzUsuń
  2. Konieczne jest, by działacze gospodarczy wykazywali więcej zrozumienia dla potrzeb kultury, a ludzie kultury — więcej troski o rozumną hierarchię potrzeb.

    OdpowiedzUsuń